|
02.01.2006 - 13:21
Jakby nie było 2005 minął. Dla mnie był to rok sprawdzający moją wytrzymałość, począwszy od braku faceta a kończąc na różowo-pomarańczowych koszulach Tasiora i wielu życiowych porażkach, no ale zawsze mogło być gorzej, prawda? Mam nadzieje że każdy powitał Nowy Rok równie dobrze jak ja, dla odmiany spędzając go w dj'skim składzie na pewnej imprezie i pomijając fakt iż spiło sie głównego dj'a po czym stery za konsolą zostały przejęte w kobiece ręce było bombastic! Na Nowy Rok pozostaje mi już chyba tylko życzyć wam wszystkiego dobrego, oby ten 2006 był normalniejszy i mniej zryty jak poprzedni rok i żeby wszystko co sobie zaplanowaliście sie spełniło...
A sobie życze tego samego :P
¯ Aretha Franklin 'i say a little prayer'
05.01.2006 - 19:24
ni widu, ni słychu, telefony odłączone, okna zabite dechami i drzwi pod kluczem - nie ma mnie dla nikogo poszłam swoją drogą!
wróce 17 stycznia
¯ Marylcia 'bossa nova do poduszki'
09.01.2006 - 14:17
myslovitz do nas zawitało, jedną piosnke zagrało i wszystkim zgromadzonym podziękowało... i tylko po to cisneliśmy sie w ten jakże MAŁY tłum żeby zadowolić sie jednym kawałkie? i do tego takim którego nikt nie zna... litości
¯ Michael Buble 'home'
16.01.2006 - 19:49
w głowach sie poprzestawiało
wszystko byłoby OK gdyby nie ten cholerny ścisk w środku i świadomość że jeśli tylko zawale jutrzejszy egzamin "stowarzyszenie zmutowanych plemników" skopie mi dupsko... poza tym mam wrażenie że jeśli spędze przy książce jeszcze 5 minut to mózg wypłynie mi uszami albo wystrzeli jak z procy lądując na szafie gdzieś pomiędzy paprotką a kolumną technicsa
chore to wszystko i niesmaczne jak flaki w bitej śmietanie z polewą czekoladową, ale może ja sobie tylko tak wmawiam że będzie aż tak źle, może ja nie mam racji?
na chwile obecną mam to wszystko w czterech literach, wszystko zaczyna mi sie mieszać w głowie, jeśli zaraz nie wyjde z doma to sie tu udusze - chyba pójde do sklepu po jakieś wytrawne wino, otworze okno na oścież i będe sobie wyobrażać że wiosna na zewnątrz, pozostaje sie już tylko modlić aby wstać rano wystarczająco wcześnie by zdążyć na busa...
DOPISANE - 17.01 - 14:14
gdybym miała podsumować dzisiejszy poranek określiłabym go chyba jako 'śląska masakra tempym ołówkiem' - ogólny stan psychiczny zawarty w jednym słowie: 'bomba', a wieczorem relaksejszyn z miss dj'ikon przy lampce wina
¯ Myslovitz 'blue velvet'
25.01.2006 - 17:28
Stu pettu é fatti Cimbalu d’Amuri
Tasti li sensi mobili, et accorti
Cordi li chianti, sospiri, e duluri
Rosa é lu Cori miu feritu a morti
Strali é lu ferru, chiai só li miei arduri
Marteddu é lu pensieri, e la mia sorti
Mastra é la donna mia, ch’à tutti l’huri
Cantando canta leta la mia morti.*
------------------
stoje w miejscu - żadnych wieści ze świata, nic, cero, null, czuje sie jak zawieszona w próżni i żadnych pomysłów na cokolwiek
¯ Michael Andrews&Gary Jules 'mad world'
* tłumaczenie
29.01.2006 - 20:48
czuje sie jakby ktoś zamknął mnie w pokoju bez okien i zostawił tak bez żadnych skrupułów z własnymi myślami które sprawiają że zaczynam wariować!
gdybym tylko mogła wyrzucić z siebie te wszystkie uczucia które warstwami kumulują sie gdzieś w głowie a może i w sercu? gdyby można było wykrzyczeć to wszystko co siedzi w człowieku, te wszystkie chore myśli które sprawiają że nie pozostaje ci nic innego jak ucieczka od tego wszystkiego gdzieś na drugi koniec świata.
gdyby tak tylko można było położyć sie spokojnie spać i obudzić sie w zupełnie innym miejscu zaczynając wszystko od nowa, a podobno każdy człowiek zasługuje na drugą szanse...
¯ chylińska 'niczyja'
"...wstaję rano, chłodny świt
ta bezsenność męczy mnie
ciągle nie wiem dokąd iść
przerażona dręczę się...
są noce kiedy nie chce się żyć
są.... i nie mogę nic, nie zrobię nic
są czarne chwile, nie każda mija
są... gdy jestem Niczyja..."
|
|