01.10.2005 - 10:24

Siedze i myśle, myśle o tym żeby spróbować nie myśleć... za dużo tego wszystkiego jak dla mnie, każdy kęs coraz trudniej przechodzi mi przez gardło, wszystkie te argumenty przeważają: 'życie jest do dupy' i jeszcze ta ochydna gęba Kaczora na bilbordzie po drodze do pracy i to chujowe hasło "L.K. prezydent IV RP!" aż mi coś w żołądku lata i to z pewnością nie są te pieprzone motylki, i już tylko błagalna myśl żeby nie zwymiotować na jego widok...

PS. środki uspakajające czy kula w łeb? kolejne pytanie wymagające myślenia... bleah

¯ Bush "Warm Machine"






01.10.2005 - 23:50

było miło tak wyrwać sie choć na jeden wieczór gdzieś ze znajomymi
te dwa piwa wprawiły mnie w pozytywny nastrój delikatne szumienie w głowie - takie akurat żeby szybko zasnąć... troche rozmów i śmiechu czyli to czego najbardziej było mi trzeba no i oczywiście takiego doborowego towarzystwa... i pomysleć że jutro zaś trza wstać wcześnie rano do pracy...! bleah

btw. dobrej nocy życze...

¯ Łona "Kawa"






02.10.2005 - 23:08

przeczucie? intuicja? dlaczego do ciężkiej cholery nie posłuchałam samej siebie?!

zła, wściekła i jednocześnie smutna z powodu własnej głupoty i bezsilności...

¯ Shakira "Lo Imprescindible"






05.10.2005 - 22:45

wodospad i zmienny klimat... z całą pewnością to nie charakterystyka wycieczki krajoznawczej a prędzej oznaki mojej choroby...
chusteczek zaczyna brakować, mój kosz za niedługo dostanie nóg i zacznie biegać po mieszkaniu no chyba że jego zawartość prędzej wyniosą w pojemniku na odpady radioaktywne, kto wie!
a na deser podwójny burak przy fajnym facecie i nieznaczne potwierdzenie tezy że blondynka (nawet o ciemniejszym odcieniu) nie do końca jest przykładem "wygórowanej" inteligencji!
tak wogóle to chce mi sie piwa...!
podobno 40 stopni ciepła w połączeniu z lodowatym trunkiem ma niekorzystny wpływ dla zdrowia...(?) no cóż co najwyżej strace głos który w swojej pierwotnej postaci i tak nie jest zniewalający

PS. pismo nie wyraźnie z przyczyn ode mnie nie zależnych (czyt. w długopisie skończył sie tusz a kredka ledwo zipie)

OGŁOSZENIE: świat był za różowy obrzucili je błotem a teraz kur*a zaś brakuje kolorów - farby plakatowe kupie...!


¯ Nirvana "smells like teen spirit"






07.10.2005 - 00:19

Ostatnio

OSTRZEŻENIE no1: nie próbujcie robić dżaskółek...!
OSTRZEŻENIE no2: dżaskółki szkodzą zdrowiu...!
OSTRZEŻENIE no3: prawa autorskie leserowskich dżaskółek ograniczone!

btw. bir łos gut, pipul tu, ino wiatr troche zawiewoł toż to prawda Sumi? a leserowskie dżaskółki są do dupy - potrafie lepiej! :]

¯ WE "message to knajpa"






09.10.2005 - 21:22

przesłanie dnia: UMIESZ LICZYĆ - LICZ NA SIEBIE!

próba samobójcza z jaśkiem na twarzy...
zawiodłam sie...


¯ Sarah Connor "i just started being bad"






10.10.2005 - 23:14

knajpa, piwo & drin, rozmowa na temat mojego życia osobistego...
a potem już tylko powrót z A&T, paplanina o publicznych kiblach i ginekologach wykorzystujących swoje pacjentki... krótko mówiąc - miły wieczór z fajnymi ludźmi...

ps. thx za szczerą rozmowe....

¯ Kombii "czekam wciąż na cud"






13.10.2005 - 22:52

wyczytane z maila brata:
"...wiesz siostra, życie jest jak Miriam niby wszystko ładnie pięknie a tu ch*j!" - nie ma to jak duchowe wsparcie...

ogólnie?
szaro buro nudno mokro i samotnie... niech żyje polska złota jesień!

a tak poza tym to podobno dostałam podwyżke, tylko trudno powiedzieć czy to tak dla picu czy za niepłacone nadgodziny z dwóch ostatnich miechów...

¯ Ashanti "only you"






27.10.2005 - 20:40

problemy techniczne, mała bejbe z miską na głowie marudząca żebym sie z nią wkońcu pobawiła, jakieś urojenia o wypowiedzeniu, ciągłe spisy, brak wolnego... istne piekło
jeszcze te objazdy przez rozkopane ulice, kołyszące tramwaje od których robi sie nie dobrze, chamscy kierowcy autobusów niechcący sie zatrzymać na pieprzonym przystanku, resztki pasteli na spodniach i brak mleka z samego rana
a po nocach Warszawa mi sie śni

czy może być gorzej?

¯ Myslovitz "Jim Best"






28.10.2005 - 18:36

podobno gorzej być nie mogło...?!
SUPRISE!
ahh ja to zawsze mam racje... zaleta czy wada?
hmm....

chyba z głupoty pójda sie upić...

¯ Myslovitz "wieża melancholii"






30.10.2005 - 00:22

tak jakby wczorajszego wieczora dobił mnie komizm sytuacyjny
a no i w życie wcieliłam projekt twórczy "walka z własnym idiotyzmem niczym z wiatrakami Don Kichota - narodziny nowych motywów literackich XXII wieku" dobre na mature z polskiego, gdyby nie to że matura dawno za mną...!
pomijając fakt że znowu wyszłam na kompletną idiotke (żadna nowość), że nie wyspałam sie w nocy (ciekawe czemu?) i że wkońcu przy trzecim podejściu spadłam z tej cholernej drabiny (kiedyś musiało nastąpić) to jest OK...
zresztą kto powiedział że nie można śmiać sie z samego siebie?
niech pomyśle... no tak: z początku było śmiesznie (zwykłe hihy hahy z samej siebie), gdzieś w trakcie było jeszcze śmieszniej, o ile to tylko możliwe (niby śmieszniej być nie mogło?) ale z końcem to było już tak zajebiście fest śmiesznie....!.... że aż przestało mnie to śmieszyć....

wniosek jeden: śmiech nie zawsze zdrowie, zwłaszcza(!) gdy masz nieprzespaną noc, poobijane plecy i 10 godzin w robocie przed sobą...

¯ Green Day "american idiot!"






30.10.2005 - 23:45

przesłanie dnia na podstawie myśli Gretkowskiej?
"świat jest do dupy, więc mój stosunek do świata jest ANALNY."
bo dzisiaj tak jakoś wyszło że jest mi wszystko jedno...

a tak wogóle Pyciu to sobie 'myśle', że my IM jeszcze w życiu pokażemy, nieprawdaż?

¯ Myslovitz "siódmy koktail"






kalendarium:
2005-2008 oddział zamknięty :: 2009 I . II . V . VII . VIII . IX . XII :: 2010 I

kontakt:
gadulak :: o2 ::

gdzie mnie szukać:
grono.net :: filmweb.pl :: digart.pl :: facebook.com :: blogger ::

linki:
agata :: dida :: hasita :: hasita86 kulturoznawczo :: secretly :: chojny ::



SPONSORING



Copyright © 2005-2009 Ronka All rights reserved